Bóg wie wszystko

„Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach?” (Mt 9,4) 

Mamo, skąd wiedziałaś? To pytanie zawsze wywoływało uśmiech na mojej twarzy. Zdradzałeś się tyloma znakami. Czekolada na ustach, mina „ja nic nie zrobiłem”,
czy unikanie mojego wzroku i konfrontacji były dla mnie sygnałami tak czytelnymi,
że po prostu wiedziałam. Nie pomagało nawet patrzenie mi prosto w oczy z miną „to nie ja”
i słowami „naprawdę”. Naprawdę to nie miałeś pojęcia skąd JA mogę wiedzieć takie rzeczy. Nie raz, nie dwa złościłeś się, kiedy odkrywałam to, co (według Ciebie) tak perfekcyjnie próbowałeś utajnić, te wszystkie małe i duże sprawki do ukrycia. Była to nawet pewnego rodzaju gra – Ty maskowałeś, ja demaskowałam, z szalą zwycięstwa mocno przechyloną
na moją stronę.
Z czasem stało się dla Ciebie oczywiste, że mama wie wszystko. A jeśli nie wie, to i tak się dowie. Bezbłędnie rozpoznawałam również sytuacje, w których coś Cię dręczyło. Wyczuwałam ból, którego jeszcze nie umiałeś nazwać i zauważałam to, czego inni nie widzieli. A jeśli nie widziałam, nie słyszałam, to czułam. Zrozumiałeś to i zawarliśmy pakt. Ty zawsze mówisz mi prawdę, nawet najtrudniejszą, a ja nie krzyczę, nie złoszczę się,
tylko próbuję zrozumieć. Bez „kazań” się nie obywało, ale nigdy nie było kary
za przyznanie się, za powiedzenie wszystkiego jak na spowiedzi.
To był dobry układ, o którym jednak tak łatwo zapomnieć w dorosłym życiu…

*
Bóg wie wszystko. Niby to takie oczywiste, a jednak. Często wydaje nam się, że On owszem, widzi nasze czyny, słyszy słowa, ale nasze myśli są już tylko i wyłącznie nasze. Zapewne dlatego, że są tak ulotne, że sami często nie zdążymy się do nich przywiązać? A może dlatego, że po ludzku myślimy, że tylko te zwerbalizowane są uchwytne?
Skrzętnie ukrywamy to, co chcielibyśmy ukryć i w przeświadczeniu o wielkim sprycie układamy w głowie własną „prawdę”. Ubieramy się w minę „to nie ja” i próbujemy zasłaniać się innymi osobami, zdarzeniami. Przez lata uczymy się udawać, że nic nie mamy na sumieniu. Wciąż jednak zapominamy, że przed Nim nie ma rzeczy zakrytych, jest doskonały również w swoim poznaniu. Bóg wie, co zrobimy zanim jeszcze zrobimy.
Nic nie pomoże nakrywanie głowy kocem, żeby być niezauważalnym. Bóg odczyta wszystkie najbardziej skryte myśli i odkryje wszystkie uczynki. Jednak nie dla kary,
ale po to, żeby zawrzeć z nami pakt. Wszak sam powiedział, że prawda nas wyzwoli.

cdn.

Ten wpis został opublikowany w kategorii krok po kroku, czyli wszystkie wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.