Ty teraz nie rozumiesz

Ewangelia św. Jana rozdz. 13, czytanie z Wielkiego Czwartku.  Podczas ostatniej wieczerzy Pan Jezus umywa nogi swoim uczniom. Zaskoczony Piotr nie chce przyjąć tego gestu: „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?”. Jak to, Ty Nauczyciel, Syn Boga chcesz swojemu słudze paść do stóp, zmyć bród? Mocno zapadła mi w pamięci ta rozmowa, bo okazało się, że Piotr to ja.

„Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz ……..

Tak, to prawda. Wielu rzeczy nie rozumiem. Wieczernikowy gest potrafię co prawda pojąć i wiem, że tak musiało być ale wiele razy, wobec różnych życiowych niepowodzeń i zawirowań  stawiam pytanie „Panie, jak to, dlaczego tak? Dlaczego na to pozwalasz, dlaczego mnie doświadczasz, dlaczego nie wysłuchałeś, dlaczego to takie trudne? Dlaczego mi to robisz? Chcę wiedzieć, zrozumieć. Tu i teraz.

……. ale później będziesz wiedział”.

W tym kryje się moja nadzieja. Wiem, że odpowiedź kiedyś przyjdzie. Otworzą mi się  oczy i wtedy wszystko stanie się jasne. Pojmę, że tak musiało się stać, że to czy tamto było konieczne, żeby układanka utworzyła całość. Bo wszystko jest po coś. To, co dziś jest trudne i niezrozumiałe stanie się zrozumiałe. Okaże się, że to była jedyna możliwa droga. Bo On wie lepiej.
Słowa Jezusa wypowiedziane do Piotra pozwalają mi z ufnością czekać na to „później”. Dają mi siłę i wiarę, żeby przyjąć to, czego dziś nie rozumiem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii krok po kroku, czyli wszystkie wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.