Wszystkim moim znajomym, którzy postanowili wysłać mi sms-y z ze świątecznymi życzeniami chciałabym bardzo podziękować. Za pamięć, ale przede wszystkim za treść tych życzeń. Bałam się, przyznaję to szczerze. Mogę nawet powiedzieć, że wątpiłam w to, że za wszystkie będę umiała, a przede wszystkim chciała, podziękować. Ale stanęliście na wysokości zadania. Nie było w tych życzeniach św. Mikołaja, białego puchu, bombek na choince, głupich pytań, czy czekam na życzenia i góry prezentów. Było natomiast dużo o miłości, pokoju w sercu, prawdzie o Bożym wcieleniu, błogosławieństwie Nowonarodzonego, nadziei i wierze. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję. Przede wszystkim za to, że jesteście 🙂
I mogę śmiało powiedzieć, że część tych życzeń już się spełniła i co dzień spełnia. Rośnie moja wiara w ludzi, szacunek do drugiego człowieka. Umacnia się wiara w to, że przez Was Bóg do mnie przemawia i z każdym jego symbolicznym przyjściem odkrywam ile dobra mi ofiarował stawiając wokół mnie tak cudownych ludzi. Wierzę w Jego błogosławieństwo na każdy mój dzień i wierzę, że wszyscy NAPRAWDĘ dobrze mi życzycie 🙂 🙂 🙂
